Pink fever

25.05.2018

 

 

 

 

 

 

 

 

Today I’m the happiest person in the world. Would you like to know why? It’s super simple. Two days ago I came back to Poland and I’ve been spending all my time eating the best polish meals prepared by my Mama, playing with my cat and chilling on the backyard of the house. The weather is just perfect – not too cold, but also not too hot, so for the person with the palest skin in the world – it feels like heaven.

 

Last week, I decided to use to the fullest the sunny weather that we had in Edinburgh, so I met up with my old friend to take some pictures. Costantino is an Italian freelance photographer and he’s pretty amazing! I can’t believe we know each other for over three years! Time flies! I still remember the Halloween party that we met at! It was in 2014 haha. When I think about that day now, it feels like yesterday! Anyway, coming back to the topic, as I mentioned two sentences before, Costantino is a great at what he is doing ;) And… I’m very pleased to show you my new outfit with my favorite pink pants ever! I got them in ZARA around two weeks ago and I literally can’t stop wearing them. Here, I decided to style it with simple black high-heels and white t-shirt, however I would also wear them with converse, superstars or sandals. I really think they go well with everything haha.

 

T-shirt – Zara

Trousers – Zara

Shoes – Primark (I got them for £10!!!)

Bag – Kurt Geiger

 

---

 

Dziś jestem najszczęśliwsza na świecie. Przyczyna jest bardzo prosta. Dwa dni temu przyjechałam do Polski na prawie trzy tygodnie! W zwiazku z tym, że postanowiłam odpoczać, wszystkie moje aktywności ograniczaja się do kosztowania pysznego jedzenia mojej Mamy, wylegiwania się na słońcu oraz zabaw z kotem. Pogoda jest rewelacyjna – nie jest zbyt zimno ani zbyt goraco, więc dla osób z tak blada cera jak ja, to zdecydowanie raj na ziemi.

 

W zeszyłym tygoniu, pogoda w Szkocji była niewiarygodnie dobra, dlatego też, spotkałam się z moim dobrym znajomym, żeby zrobić kilka zdjęć. Costatino to włoski fotograf (chciałam użyc tu polskiego zamiennika slowa “freelance”, ale słownik przetłumaczył mi to jako “pracownik nieetatowy”, więc dopisuję to w nawiasie haha), który jest naprawdę świetny w tym co robi. Nie mogę uwierzyć, że znamy się ponad trzy lata! Nadal pamiętam tę imprezę Halloween, na której się poznaliśmy w 2014 roku haha. Wracajac do tematu, muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona ze współpracy z Costatino i z przyjemnościa chciałabym Wam pokazać moja nowa stylizację z moimi ulubionymi różowaymi spodniami ever! Spodnie kupiłam w Zarze jakieś dwa tygodnie temu i dosłowanie nie mogę się z nimi “rozstać”. Te spodnie pasuja do wszystkiego. Zarówno z czarnymi szpilkami, jak i białymi conversami wygladaja fenomenalnie. Jak widzicie na zdjęciach, tu dobrałam do nich zwykły biały t-shirt z napisem, czarne obcasy i mała torebkę. Minimalizm i wygoda to pierwsze słowa jakie nasuwja mi się na myśl kiedy patrzę na ten outfit (może oprócz szpilek, jeśli musisz chodzić po brukowanej ulicy haha).

 

T-shirt - Zara 

Spodnie - Zara

Buty - Primark (kupiłam je za £10!!!)

Torebka - Kurt Geiger

 

photos: Costantino Petta

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Copyright © 2018 ediyta - All Rights Reserved.