Amsterdam

31.07.2018

 

 

They say, that the best things happen, when you least expect it. I have to say, that I absolutely agree with it. Just as I didn’t expect to fall in love with the city of tulips, I also didn’t expect, that Peter and I, will become such a good friends, when I met him for the first time 2 years ago...

 

Podobno najlepsze rzeczy przytrafiaja się nam, kiedy najmniej się tego spodziewamy... Kłamałabym, gdybym powiedziała, że się z tym nie zgadzam. Wręcz przeciwnie, mogłabym się podpisać pod tym stwierdzeniem, a mój wyjazd do Amsterdamu jest tego najlepszym przykładem. Tak jak absolutnie nie przypuszczałam, że zakocham się w stolicy kraju tulipanów, wiatraków i sera, tak samo nie spodziewałam się, że razem z Peterem pozostaniemy przyjaciółmi na lata, w dniu kiedy go poznałam... A było to już jakiś czas temu...

 

 

About Peter...

Peter is definitely not an ordinary person. Not only, because he is German-Colombian and I’ve never met anyone with this unusual combination of genes before, but also, because of his super easy going and positive personality (just to confirm: again, haven’t met anyone like this before). Everyone loves Peter. He’s making friends, wherever he goes. I still remember that evening in December, when I met him for the first time. After 10 minutes of conversation, he mentioned that he’s leaving Scotland in 2-3 months... I felt a bit surprised and upset at the same time. Surprised, because I didn't expect to hear such news from someone I literally just met and upset, because it meant no time at all to get to know him better. Anyway, my first thought was that I will probably never see him again after. However, life is full of surprises and we both became really good friends during those few months in Edinburgh. I was actually crying, when he was going back to Spain haha. Now, we get to see each other once a year, every time in a different country, which is pretty funny, but what i'm absolutely sure about is that we will stay friends for a lifetime.

 

 

Peter...

 

Peter zdecydowanie jest jednym z bardziej wyjatkowych facetów, jakich spotkałam w życiu . Nie tylko dlatego, że jest Niemco -Kolumbijczykiem, a ja nigdy doatad nie poznałam nikogo z podobna kombinacja genów, ale również dzięki swojej nietuzinkowej i bardzo pozytwynej osobowości, która sprawia, że wszyscy go uwielbiaja. Gdziekolwiek się pojawi, zawsze zjednuje sobie ludzi wokół. Nadal pamiętam ten grudniowy przedsylwestrowy wieczór w Edynburgu, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Po około 10 minutach rozmowy, wspomniał, że za trzy miesiace planuje opuścić Szkocję. Pomyślałam sobie wtedy "ok, więc to pewnie byłoby na tyle". Jednak życie jest totalnie nieprzewidywalne, a ja z Peterem zaprzyjaźniliśmy się na tyle dobrze, że co najmniej raz do roku spotykamy się gdzieś na świecie, za każdym razem w innym kraju. I jestem w stu procentach pewna, że pozostaniemy przyjaciółmi na dłuuuugie lata.

 

 

About Amsterdam...

To be honest, the capital city of Netherlands was never on my bucket list of places to visit before turning 30. Well, I knew that at some point in my gypsy life, I will get to see the city of Rembrandt and Van Gogh, but I was never really rushing to go there. I would probably still postpone my visit in Amsterdam for another few years, if Peter didn’t move there last September. Actually, thank God he did. 

 

Until 21st of June 2018, my vision of Amsterdam was jus as optimistic as the Skull with burning cigarette (check here) from Van Gogh's painting. I would imagine streets full of drunk people, that don’t even remember their own names... I'm aware, that my old idea of the city sounds pretty extreme, but I was honestly expecting to see foreigners, who came to Amsterdam, tried the magic truffles and decided to stay hippie for at least three years getting high every day…  

 

The TRUTH is - I was WRONG.

Amsterdam surprised me.

Amsterdam is not only a city of bicycles, grachten (canals) and magic truffles.

Amsterdam is a city of fashion, creativity and art.

Amsterdam is full of magic and people with passion.

Amsterdam is one of the most vibrant cities, I’ve ever been to.

I’m actually considering moving to Netherlands, after finishing my studies in the UK. And this is a BIG thing. Once I mentioned it to my friends, some of them were really surprised, as they know how much I love Rome and for how long, I've been thinking about living in Italy. Also, who can be as crazy, to give up on their dreams about the Eternal City, which is full of history, for Amsterdam - full of drugs...


What I’ve learnt from my little trip to Amsterdam, is that you should never make judgements about anything or anyone, before you actually try it or get to know the person by yourself. Life is an absolutely crazy adventure and you can't really predict, what's waiting for you around the corner.

 

 

Amsterdam...

 

Szczerze mówiac, Holandia, tak samo jak jej stolica, nigdy nie były na mojej liśce miejsc, które muszę odwiedzić przed trzydziestka. Oczywiście, zdawałam sobie sprawę z tego, że kiedyś w mojej podróżniczej karierze, uda mi się odwiedzić miasto Rembrandta i Van Gogha, jednak nigdy nie spieszyło mi się z zaplanowaniem tego wyjazdu. Pewnie nadal odkładałabym moja wizytę w Amsterdamie, gdyby Peter nie przeprowadził się tam we wrześniu zeszłego roku. I dzięki Bogu, że to zrobił. 

 

Do 21.06.2018 roku, moja wizja Amsterdamu była równie optymistyczna co Czaszka z Palacym się Papierosem z obrazu Van Gogha... (sprawdź tutaj) Wyobrażałam sobie ulice pełne pijanych ludzi, którzy już dawno zapomnieli własnych imion. Jestem świadoma tego, że może to zabrzmieć brutalnie, ale jadac do Amsterdamu, spodziewałam się widoku turystów, którzy przyjechali tu na dłuższy weekend, skosztowali grzybków halucynogennych i postanowili zostać tu na co najmniej trzy lata wiodac życie amerykańskich hippisów z lat 60-tych. 

 

Prawda jest jednak taka, że bardzo się myliłam.

 

Amsterdam totalnie mnie zaskoczył.

 

Amsterdam to nie tylko miasto rowerów, kanałów i marihuany. 

 

Amsterdam to stolica sztuki, kreatywności i mody.

 

Amsterdam pełen jest inspirujacych ludzi oraz niekończacych się możliwości.

 

To zdecydowanie jedno z najbardziej interesujacych miast, jakie miałam okazję do tej pory zobaczyć. Tu nie ma szans na nudę. 

 

Pozwolę tu sobie na dość ryzykowne stwierdzenie, ale naprawdę zastanawiam się nad przeprowadzka do Holandii po zakończeniu mojej edukacji w Wielkiej Brytanii. Kiedy wspomniałam o tym znajomym, byli co najmniej zdziwieni, znajac moja ogromna miłość do Rzymu czy chociażby Mediolanu... Bo przecież kto ośmieliłby się porzucić marzenia o Wiecznym Mieście pełnym historii, na rzecz Amsterdamu pełnego narkotyków... 

 

Z mojej krótkiej wycieczki do Amsterdamu utwierdziłam się w przekonaniu, że nigdy, ale to przenigdy, nie powinniśmy oceniać nikogo ani niczego, na podstawie własnych wyobrażeń lub opinii innych ludzi. Życie jest fantastyczna przygoda, która lubi zaskakiwać i naprawdę trudno jest przewidzieć co czeka na nas tuż za rogiem.  

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Copyright © 2018 ediyta - All Rights Reserved.