Summery

16.10.2018

 

 

 

I’ve just discovered that looking back at your summer photos during the rainy October evenings is not the best way to fight the autumn blues.

 

It feels like the summer this year went by far too fast. I still remember my excitement in May, right after finishing writing the exams at the Uni and impatiently waiting for all the summer adventures that were about to happen… Suddenly, I woke up in October in a sea of assessments with reality turning grey. So many amazing things happened over the past few months and I don’t even know where to begin…

 

I am fully aware, that I haven’t posted anything for weeks, but don’t you think I have completely forgotten about the blog. Well, here I am and let me tell you, I have a whole library of pictures to show you guys! I’ve been on many adventures and discovered a plentitude of new unbelievably beautiful places!  

 

But wait… I need to tell you something… It was the summer of my life. I had a chance to travel a lot, meet a whole bunch of absolutely fantastic people and create unforgettable memories on the way. Moreover, I finally had time to think what I want to do next and where I want to be. I know it sounds trivial, but I’m pretty sure, many times you’re asking yourself the same question. I get the impression, that nowadays, with so many opportunities out there, but because of societal pressure, it’s so difficult to decide what we actually want in this life.

 

To sum it all up, I’ve been working on a lot of future posts, so stay tuned for more fashion, travel & photography… oh, and coffee! Don’t forget the coffee!

 

PS Huge thanks LUTTY MOREIRA for amazing pictures!!!

 

Kiss, kiss

 

Eddie

 

-----

 

Długie, ponure, pazdziernikowe wieczory sa dla mnie idealna pora na przegladanie wakacyjnych zdjec i utwierdzanie się w przekonaniu, że nie jest to najlepszy sposób na zwalczanie jesiennej chandry.

 

Mam wrażenie, że tegoroczne lato skończyło się zdecydowanie zbyt szybko. Pamiętam moja radość i entuzjazm w maju, kiedy dopiero co skończyłam pisanie egzaminów na uczelni i z niecierpliowścia czekałam na wszystkie wakacyjne wyjazdy. Zanim się obejrzałam, jest już październik oraz powrót do zapracowanej studenckiej rzeczywistości. Tak wiele wydarzyło się w ciagu ostatnich miesięcy, że nawet nie wiem od czego powinnam zaczać…

 

Zdaję sobie sprawę, że nie zagladałam tu od tygodni, jednak nie myśl sobie, że kompletnie zapomniałam o blogu. Mam million zdjęć, które chciałabym tu pokazać, a uwierz mi, że tego lata udało mi sie odkryć naprawde cudowne i warte odwiedzenia miejsca.

 

Musze Ci sie jednak do czegoś przyznać… To było definitywnie lato mojego życia. Pod wieloma względami. Mialam okazje duzo podrozowac, spotkać fantastycznych ludzi oraz przeżyć wiele niezapomnianych chwil. Ponadto, miałam czas, aby zastanowic sie nad tym co dalej, co chce robic w życiu i gdzie chciałabym być. Pewnie myślisz sobie teraz, ze brzmi to banalnie, jednak jestem przekonana, ze czasami tez zadajesz sobie te pytania. Mam wrażenie, że w dzisiejszym swiecie, pełnym niezliczonej ilości mozliwości, ale również presji ze strony otoczenia, bardzo trudno jest zdecydować, czego tak naprawde chcemy w życiu.

 

Podsumowujac, mam zamiar przygotować kilka oddzielnych postów z każdego miejsca, które odwiedziłam w ciagu ostatnich miesięcy oraz obiecuję wrócić tu szybko!

 

Buziaki,

 

Edzia

 

 

 

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Copyright © 2018 ediyta - All Rights Reserved.